Pałac w Mikorzynie
Rozdział książki "Wierusz-Kowalscy wybrane postaci" - "Pałac Wierusz-Kowalskich w Mikorzynie" autor Rafał Wierusz-Kowalski
Pałac w Mikorzynie należy do najciekawszych miejsc związanych z dziejami rodziny Wierusz-Kowalskich. Jego historia zaczęła się jednak znacznie wcześniej, zanim majątek znalazł się w rękach Alfreda Wierusz-Kowalskiego. W XIX wieku rezydencja była ważnym ośrodkiem życia ziemiańskiego, patriotycznego i kulturalnego, a podczas powstania styczniowego służyła rannym powstańcom. Później stała się polskim domem jednego z najwybitniejszych malarzy szkoły monachijskiej i miejscem, z którym związały się kolejne pokolenia jego rodziny.
Pałac w Mikorzynie - widok od strony stawów - okres międzywojenny. Źródło zdjeca: Tadeusz Nasierowski
Rzut parteru rezydencji A. Wierusz-Kowalskiego w Mikorzynie. Źródło: Jacek Wojciechowski – „Jak róż białych girlandy. Studia nad wybranymi siedzibami ziemiańskimi i ich dawnymi właścicielami w północno-wschodniej Wielkopolsce”.
Mikorzyn był dawną wsią szlachecką w powiecie konińskim i parafii Ślesin. Jego dzieje są udokumentowane od XV wieku, a w kolejnych stuleciach dobra należały do wielu rodzin ziemiańskich. W XIX wieku majątek przeszedł w ręce Milewskich, następnie w 1892 roku został sprzedany Wacławowi Sikorskiemu, a 13 lipca 1896 roku Sikorski odsprzedał Mikorzyn Alfredowi Wierusz-Kowalskiemu za 43 000 srebrnych rubli.¹
Brama wjazdowa - okres międzywojenny. Źródło zdjęcia: Tadeusz Nasierowski
W połowie XIX wieku właścicielem Mikorzyna został Józef Milewski, sędzia pokoju i społecznik. Objął majątek zaniedbany i zadłużony, lecz dzięki konsekwentnej pracy, oszczędności i unowocześnianiu gospodarstwa doprowadził go do dobrego stanu. Rozbudował zabudowania gospodarcze, a także wzniósł nową, obszerną siedzibę, której budowę powierzono warszawskiemu architektowi Julianowi Ankiewiczowi.²
Pałac w Mikorzynie - widok od strony stawów - okres międzywojenny. Źródło zdjeca: Tadeusz Nasierowski
Milewski uczynił z Mikorzyna jeden z ważniejszych ośrodków życia towarzyskiego okolicy. Julian Wieniawski, znany pod pseudonimem Jordan, wspominał, że dom Milewskich skupiał niemal całe sąsiedztwo. Gospodarz nie cenił ostentacyjnego zbytku; preferował rozmowy, lekturę, muzykę, taniec i inne formy wspólnego spędzania czasu.³ Rezydencja stała się więc nie tylko miejscem zamieszkania rodziny, lecz także lokalnym centrum życia kulturalnego.
Józef Milewski angażował się również w działalność społeczną. Założył ochronkę dla dzieci wiejskich i spółkę pożyczkową, której celem było ograniczenie zależności mieszkańców od lichwiarzy. W pośmiertnym wspomnieniu z 1884 roku podkreślano jego wyjątkowo życzliwy stosunek do włościan, przez co przeciwnicy nazywali go chłopomanem.²
Najstarsza córka Józefa, Aniela Milewska, urodziła się 25 marca 1841 roku. Dorastała w domu o silnych tradycjach patriotycznych i kulturalnych, dysponującym pokaźną biblioteką. Otrzymała staranne wykształcenie, a atmosfera rodzinnego Mikorzyna miała istotny wpływ na jej późniejsze zainteresowania literackie.¹
W 1873 roku Aniela zadebiutowała jako pisarka. Jej utwory ukazywały się między innymi w poznańskim Dwutygodniku dla Kobiet oraz w Kaliszaninie. Jacek Wojciechowski zwraca uwagę, że Aniela mogła publikować część tekstów odnoszących się do ludowości pod pseudonimem Janina Wiśniewska.¹ Twórczość Anieli wyrastała z doświadczeń rodzinnego domu, zainteresowania losem mieszkańców wsi oraz atmosfery patriotycznej, w której została wychowana.
Brama parkowa w Mikorzynie Źródło zdjęcia: Aleksander Liebert
Szczególnie dramatyczną kartę w dziejach Mikorzyna zapisał rok 1863. W pobliskich lasach kazimierskich działały oddziały powstańcze związane z pułkownikiem Kazimierzem Mielęckim. Po bitwie pod Olszakiem Milewscy otworzyli swój dom dla rannych. Rezydencja została w praktyce zamieniona w lazaret, w którym jednocześnie leczono kilkunastu, a niekiedy więcej powstańców. Józef Milewski wraz z córkami osobiście uczestniczył w opiece nad rannymi.²
Pomoc ta wymagała szczególnej odwagi, ponieważ udzielanie schronienia uczestnikom powstania narażało rodzinę na dotkliwe represje ze strony władz rosyjskich i wojska.
Gdy do Mikorzyna zbliżył się rosyjski oddział dowodzony przez księcia Wittgensteina, sytuacja stała się szczególnie niebezpieczna. Według zachowanego wspomnienia Józef Milewski wyszedł naprzeciw dowódcy i przekonał go, by nie krzywdzić rannych ani właścicieli majątku. Wydany następnie rozkaz miał chronić zarówno dom, jak i przebywających w nim powstańców.²
Aniela Milewska uczestniczyła w opiece nad rannymi i później wykorzystała wspomnienia tych wydarzeń w dramacie Zygmunt. Relacje powstańców przywoływane przez Jacka Wojciechowskiego opisują przybycie kobiet, służby i lekarzy na pobojowisko, opatrywanie rannych oraz organizowanie ich transportu do bezpiecznego miejsca.¹ Dzięki tym przekazom Mikorzyn jawi się nie tylko jako ziemiańska rezydencja, lecz także jako miejsce realnego zaangażowania w pomoc uczestnikom powstania styczniowego.
W 1896 roku Mikorzyn kupił od Wacława Sikorskiego Alfred Wierusz-Kowalski. W chwili zakupu miał niemal pięćdziesiąt lat i od ponad dwóch dekad mieszkał w Monachium. Majątek mógł stanowić zabezpieczenie przyszłości rodziny, ale miał także znaczenie emocjonalne. Położenie wśród jezior, lasów i pól przypominało artyście krajobrazy Suwalszczyzny, z którymi wiązały się jego najwcześniejsze wspomnienia.⁴ Niedaleko, w Posadzie, mieszkał jego bratanek Karol Wierusz-Kowalski, również malarz.
Obecny pałac nie został wzniesiony przez Alfreda Wierusz-Kowalskiego. Rezydencję zbudowano wcześniej, za czasów Józefa Milewskiego, a jej projekt powierzono Julianowi Ankiewiczowi.³ Alfred przejął więc istniejący zespół pałacowo-folwarczny, który następnie rozwijał i dostosowywał do potrzeb swojej rodziny. Pod koniec XIX wieku majątek obejmował około 650 hektarów gruntów ornych, 48 hektarów lasów i blisko 150 hektarów wód. Wierusz-Kowalscy przekomponowali około szesnastohektarowy park, nadając mu charakter angielskiego parku krajobrazowego, oraz rozbudowali zabudowania gospodarcze.⁵
Janina Wierusz-Kowalskia z d. Swinarska córka Alfreda nad stawem w parku. Źródło zdjęcia: Tadeusz Nasierowski
Barbara Nasierowska z domu Swinarska, wnuczka Alfreda, wspominała Mikorzyn jako rozległy majątek położony nad jeziorem, wśród lasów, bagien i mokradeł, bogaty w zwierzynę i ptactwo.⁴ To właśnie malownicze położenie miało szczególnie urzec malarza.
Choć na stałe pracował w Monachium, Mikorzyn stał się polskim domem jego rodziny i miejscem regularnych pobytów artysty w kraju.
Mostek nad stawem w parku. Źródło zdjęcia: Tadeusz Nasierowski
Układ majątku można odtworzyć dzięki wspomnieniom rodzinnym oraz późniejszym wizjom lokalnym. Od strony Gosławic rozciągały się pola uprawne i las dochodzący do jeziora.
Przy drodze prowadzącej do ogrodzonej części pałacowej znajdowały się domy pracowników. W sąsiedztwie rezydencji stały budynki gospodarcze, a dalej znajdowały się tereny określane jako Zdroje. Po przeciwnej stronie pałacu rozciągały się ogród warzywny, sad oraz pola nazywane Pyłkiem.⁴
Okolice pałacu
Administracją majątku zajmował się najmłodszy brat Alfreda, Konrad. Rozwinął między innymi hodowlę koni angloarabskich. W Mikorzynie urządzono także specjalne pomieszczenia i wybiegi dla wilków, których artysta używał jako modeli podczas pracy. Według Barbary Nasierowskiej było ich sześć, a dwa miały pochodzić z daru cesarza Wilhelma.⁴
Mikorzyn odgrywał również ważną rolę w wychowaniu dzieci Alfreda. Rodzice dbali, aby mimo życia pomiędzy Monachium a Polską zachowywały znajomość języka polskiego, kontakt z rodziną i więź z ojczyzną. Szczególnie silnie z miejscem tym związał się Czesław Wierusz-Kowalski, który właśnie tutaj obserwował krajobraz, konie i codzienne życie mieszkańców wsi. Motywy te powracały później w jego własnej twórczości malarskiej.⁴
Sam Alfred, nawet podczas długich pobytów w Monachium, interesował się funkcjonowaniem gospodarstwa. Zachowana korespondencja pokazuje, że pytał o praktyczne szczegóły, w tym o zabezpieczenie materiałów budowlanych i stan zabudowań.³ W Mikorzynie na stałe przebywała natomiast jego żona Jadwiga z dziećmi. Dzięki temu posiadłość nie była jedynie letnią rezydencją znanego artysty, ale rzeczywistym centrum rodzinnego życia Wierusz-Kowalskich w Polsce. Łączyła wymiar gospodarczy, prywatny i artystyczny, stając się miejscem, do którego Alfred powracał z Monachium i w którym szukał odpoczynku od intensywnej pracy zawodowej.
Otoczenie jeziora i lasów sprzyjało również obserwacji natury, która przez całe życie pozostawała jednym z najważniejszych źródeł jego wyobraźni.
W 1909 roku Alfred Wierusz-Kowalski rozpoczął pracę nad monumentalnym obrazem Napad wilków, mierzącym około 9 × 11 metrów. Barbara Nasierowska wiązała genezę dzieła z rodzinną opowieścią o dramatycznym spotkaniu z wilkami podczas podróży saniami na Suwalszczyźnie zimą 1857 roku.⁴ Temat ten należał do najważniejszych motywów twórczości artysty, a pobyt w Mikorzynie, gdzie trzymano żywe wilki, dawał mu możliwość obserwowania zwierząt z bliska.
Los ogromnego płótna okazał się tragiczny. Według wspomnień rodzinnych po śmierci artysty obraz przewożono wraz z częścią wyposażenia monachijskiego mieszkania i pracowni do Polski. W 1916 roku transport zatrzymał się w Strzałkowie, na ówczesnej granicy zaborów, gdzie wagon został podpalony, a dzieło spłonęło.⁴ Zniszczenie obrazu sprawiło, że jedno z najbardziej ambitnych przedsięwzięć Alfreda znane jest dziś głównie z fotografii i przekazów rodzinnych.
Syn artysty, Czesław Wierusz-Kowalski, wspominał po latach, że młodzieńcze doświadczenia ojca oraz jego kontakt z polskim krajobrazem silnie ukształtowały jego charakter i wyobraźnię. Mikorzyn stał się miejscem, w którym ten związek z ojczyzną mógł być stale odnawiany. Rodzinne pobyty, obserwacje przyrody oraz życie majątku tworzyły tło dla późnych lat twórczości Alfreda.
Po śmierci Alfreda Wierusz-Kowalskiego w 1915 roku Mikorzyn odziedziczył jego syn Jerzy. Według wspomnień Barbary Nasierowskiej gospodarowanie Jerzego nie przynosiło oczekiwanych rezultatów, a nieudane inwestycje doprowadziły do zadłużenia majątku.⁴ Rada rodzinna zdecydowała wówczas, że posiadłość przejmie córka Alfreda, Janina Wierusz-Kowalska, wraz z mężem Tadeuszem Swinarskim, związanym zawodowo z pobliską cukrownią w Gosławicach. Jerzy miał zostać spłacony.
W 1926 roku majątek liczył jeszcze około 328 hektarów i nadal należał do większych gospodarstw ziemskich w okolicy.⁵ Janina i Tadeusz Swinarscy doczekali się trojga dzieci: Macieja, Jadwigi i Barbary. Najmłodsza z nich, Barbara, została później żoną Andrzeja Nasierowskiego i pozostawiła cenne wspomnienia rodzinne, dzięki którym można odtworzyć zarówno codzienne życie Mikorzyna, jak i jego późniejsze losy.⁴
Druga wojna światowa zakończyła ziemiański okres historii Mikorzyna. W 1939 roku rodzina Swinarskich została wysiedlona przez Niemców, a majątek znalazł się pod niemieckim zarządem. Po zakończeniu wojny rodzina podjęła próbę powrotu. Barbara Nasierowska wspominała, że w lutym 1945 roku wróciła do Mikorzyna wraz z matką i siostrą, lecz po kilku miesiącach, w wyniku reformy rolnej, musiały ponownie opuścić rodzinny dom.⁴
Majątek został przejęty przez państwo i rozparcelowany. Lasy oraz jezioro upaństwowiono, a część zabudowań gospodarczych rozebrano, w tym dziewiętnastowieczny spichlerz.⁴ Był to zasadniczy przełom w historii miejsca: wielopokoleniowa ciągłość własności ziemiańskiej została przerwana, a pałac i jego otoczenie zaczęły pełnić nowe funkcje, niezwiązane już z dawnym gospodarstwem.
W regionie konińskim rozwijało się równocześnie odkrywkowe górnictwo węgla brunatnego, które całkowicie zmieniło krajobraz okolicy. Według wspomnień Barbary Nasierowskiej pałac został przekazany przedsiębiorstwu związanemu z górnictwem odkrywkowym. Zdewastowany budynek i zniszczony park poddano następnie remontowi, a w dawnej rezydencji urządzono ośrodek wypoczynkowy dla pracowników.⁴ W 1998 roku cały ośrodek zmienił właściciela i zaczął funkcjonować w nowych realiach gospodarczych.
Mimo powojennych przekształceń zasadnicza bryła rezydencji przetrwała. Pałac jest późnoklasycystycznym budynkiem wzniesionym na planie wydłużonego prostokąta, z częściami o zróżnicowanej wysokości oraz charakterystyczną wieżą widokową wkomponowaną w fasadę.⁵ Z dawnego parku zachowała się tylko część pierwotnego założenia, a znaczny obszar został z czasem przeznaczony pod inną zabudowę. Współczesne wykorzystanie obiektu różni się całkowicie od jego pierwotnej funkcji, jednak sam pałac pozostaje najważniejszym materialnym śladem dawnego majątku.
Pałac w Mikorzynie - stan obecny Źróło zdjęcia: http://www.polskiezabytki.pl/m/obiekt/6319/Mikorzyn/
